Kredyty konsolidacyjne cieszą się sporym powodzeniem wśród Polaków. Mają one niewątpliwie swoje zalety, takie jak:

  • Jedna rata zamiast kilku lub kilkunastu
  • Niższa kwota raty
  • Dług rozłożony na dłuższy okres
  • Niższe oprocentowanie w skali roku

Zamiana kilku lub kilkunastu zobowiązań pożyczkowych w jedno stanowi kuszącą wizję poradzenia sobie ze swoimi długami. Co jednak w sytuacji kiedy banki odmówią nam możliwości konsolidacji? Gdzie zwrócić się aby uzyskać pomoc? Wreszcie co do tego mają trudne kredyty?

Kiedy pojawia się odmowa, warto zwrócić się do specjalisty, który pomoże znaleźć wyjście z danej sytuacji. Trudność jaką okazuje się być spora liczba zapytań, czy pożyczek jest jak najbardziej do pokonania dla profesjonalnego doradcy czy pośrednika kredytowego.

Trudny kredyt wynikający z dużej liczby chwilówek

Wielu klientów spotyka się z odmową udzielenia kredytu, przez wzgląd na posiadanie produktów chwilówkowych. Część z banków wliczają chwilówki do raty. Co to znaczy? Spróbujmy na przykładzie:

Pani Ewa, płaci ratę bankową 300 zł na 2 małych kredytach. Pracuje na umowie o pracę, dochód netto 2100 zł. Przez chwilowe problemy ze zdrowiem musiała ratować się 2 pożyczkami. Pierwsza na 3 tyś zł na 12 miesięcy, z ratą 450 zł. Druga to chwilówka, 2 tyś zł do oddania po miesiącu 2500.

Bank Pani Ewy wlicza chwilówkę do raty, czyli raty bankowe 300 zł plus rata pożyczki 450 zł plus 2500 zł pożyczki. Jak to się ma do dochodu? 3250 zł raty do 2100 dochodu. Banki działają systemowo a wykrywając tak wysoką ratę w porównaniu dochodu skutecznie odmawiają kredytu.

W takich sytuacjach dobrze jest zwrócić się do profesjonalnego doradcy czy pośrednika kredytowego. Wiedza takiej osoby pozwoli na wybranie banku, nie będącego mieć problemu z chwilówką. Zamieni wszystkie raty Przykładowej Pani Ewy, na jedną w wysokości maksymalnie 400 zł miesięcznie.

Trudny kredyt wynikający z kończącej się umowy z pracodawcą

Dzisiejszy rynek pracy charakteryzuje się procentowo dużym udziałem umów na czas określony. Banki doskonale zdają sobie z tego sprawę i starają się wyjść naprzeciw takiemu stanu rzeczy. Nie mniej, nie każdy bank zaakceptuje klienta, którego umowa o pracę wygasa np. za 4 miesiące.

Banki posiadają różne widełki okresów pracy swoich klientów. Jedne z nich kredytują tylko na czas umowy z pracodawcą, inne dodają kilkanaście miesięcy po zakończeniu, a dla jeszcze innych nie ma to znaczenia, ewentualnie dopytają klienta o staż pracy i poprzednie umowy.  W przypadku spotkania się z odmową w banku, w którym pytaliśmy, zdecydowanie warto zwrócić się po profesjonalną pomoc, np. do doradców w dFinance.pl

Trudny kredyt wynikający z braku zgody małżonka

Klienci z dobrym dochodem, dobrą zdolnością kredytową i świetnym scoringiem także spotkać się mogą z odmową udzielenia kredytu. Dlaczego?

Brak zgody małżonka/ małżonki. Wielokrotnie zdarza się, że osoba z którą żyjemy nie chce partycypować w naszych długach. Pomimo małżeństwa mamy oddzielne budżety a koszty ponosi każdy po równo.

Innym przypadkiem są małżeństwa, żyjące w separacji nie posiadające rozwodu. Wtedy nikogo nie interesuje sytuacja materialna drugiej osoby, ale jest to ograniczeniem.

Większość banków wprowadza limity, kliencie możesz otrzymać maksymalnie 20- 30 tyś zł. Powyżej tej kwoty wymagana jest zgoda małżonka/ małżonki i nie interesuje nas to że nie mieszkacie razem, macie separację.

Pośrednicy z dFinance.pl wychodzą naprzeciw takiej sytuacji, dzięki współpracy z bankami możliwe jest odpowiednie uzasadnienie sytuacji klienta i zgoda banku na indywidualne podejście klienta, bez zgód małżonka/ małżonki. Kredyty otrzymywane przez klientów to nawet 240 tyś zł.

Trudny kredyt wynikający z braku potwierdzenia pracodawcy

Kolejnym przypadkiem, z którym często przychodzi nam sobie radzić są klienci pracujący w większych wiarygodnych firmach, jednak nie mogących dostać kredytów dlatego że nie mają potwierdzenia telefonicznego pracodawcy. Niektóre z banków posiadają swoje sztuczne wymogi. Nie wystarczą im przelewy od pracodawcy czy zaświadczenie. Koniecznie chcą potwierdzić jeszcze telefonicznie fakt zatrudnienia.

Klienci wtedy nie wiedzą co zrobić. Pomimo swojej dobrej sytuacji, pojawia się problem. Dlatego też sporą grupę naszych klientów stanowią właśnie ludzie, którym pracodawcy nie są w stanie telefonicznie potwierdzić dochodu. Dzięki ścisłej współpracy z bankami, wystarczają nam 3 ostatnie przelewy od pracodawcy, bez konieczności wykonywania telefonów przez banki do firm.